Ten ciekawy gatunek malarski obejmujący kompozycje, zwykle malarskie lub rysunkowe, składające się ze stosunkowo niewielkich, nieruchomych, najczęściej nieożywionych przedmiotów, dobranych ze względów kompozycyjno-estetycznych lub symbolicznych, pojawił się już w starożytności. Jednak termin narodził się ok. 1650 r. w Holandii jako „ciche nieruchome życie” Polski termin pochodzi od francuskiego określenia „nature morte”.

Na obrazach i szkicach najczęściej znajdują się owoce, kwiaty, książki, instrumenty muzyczne, czasami pojawiają się zwierzęta, np. owady. Motywem często używanym przez artystów jest ludzka czaszka symbolizująca przemijanie i marność życia oraz dóbr doczesnych.

Już po raz kolejny Gminny Ośrodek Kultury w Rzgowie zaprasza wszystkich sympatyków sztuki na kolejny wernisaż wystawy zatytułowanej „Oblicze martwej natury”. Ewa Majdzińska z GOK przy ul. Szkolnej w Rzgowie twierdzi, że jest to próba prezentacji spektrum działań w zakresie malarstwa, które realizowane były na zajęciach plastycznych zarówno przez dzieci jak i dorosłych.

Tematem powstałych prac jest kolejna martwa natura, tym razem nie tylko szkicowana, lecz malowana. Martwa natura doskonale uczy obserwacji, kompozycji i proporcji, rozwija zdolności manualne. Z pozoru codzienne przedmioty nabierają innego wyrazu. Stają się natchnieniem do malarskich działań twórczych. Kolor i wizja artysty nadają im nowego brzmienia.

Obraz: Vincent van Gogh, Irysy, 1890 r.

Ryszard Poradowski