Choć z krajowej mapy zasobów energii wiatru wynika, że rzgowska gmina posiada duże możliwości jej wykorzystania, jako źródła czystej energii, mieszkańcy nie chcą wiatraków. Negatywne opinie o tych urządzeniach sprawiły, że nie powstały tu planowane farmy wiatrowe, choć takowe można spotkać w wielu rejonach województwa. Specjaliści twierdzą, że również w rzgowskiej gminie na wysokości np. 30 metrów panują korzystne warunki dla funkcjonowania wiatraków wytwarzających energię elektryczną.
Czy może dojść do zmiany tej sytuacji? W najbliższym czasie nie, ale specjaliści pracują już nad innymi turbinami wiatrowymi (np. latającymi czy pionowymi), bardziej korzystnymi dla środowiska, a szczególnie ludzi, ptaków i nietoperzy. Dziś właśnie ekologia w przypadku potężnych wiatraków wzbudza najwięcej kontrowersji. Rzgowska gmina jest niewielka, terenów nadających się do budowy farm wiatrowych jest niewiele, więc z pewnością trudno tu będzie pokonać bariery inwestycyjne… Jeśli jednak nowe technologie umożliwią wykorzystanie energii wiatru bez negatywnych oddziaływań – być może gmina zacznie korzystać z tej czystej energii. Ten proces może też przyspieszyć drożejąca energia z paliw kopalnych.
Rzgowska gmina może też wykorzystywać w coraz większym zakresie ogniwa fotowoltaiczne i pompy cieplne. Niestety, o energii z wód rzecznych nie można tu nawet marzyć, bo teren jest nizinny, a istniejące cieki są zbyt małe, by budować elektrownie wodne. Zatem przed energią wiatru jest wciąż przyszłość, choć poczekać trzeba na lepsze i nowocześniejsze urządzenia niż tradycyjne wiatraki.
Na zdjęciach tradycyjne wiatraki i latająca turbina
Ryszard Poradowski




