To raczej nie jest gra fair. Władze województwa z uporem godniejszym lepszej sprawy patronują obecnie tworzeniu kolejnych lokalnych grup działania, konkurencyjnych dla już istniejących i okrzepłych w działaniu. Powód, jak się łatwo domyślić, jest w sumie banalny: chodzi o to, by pieniądze w nowym rozdaniu trafiły do „swoich” już LGD, tworzonych i zarządzanych przez ludzi powiązanych z partią rządzącą. Poseł Dariusz Joński twierdzi wprost, że chodzi o przejęcie 130 mln zł, „idzie gra o ogromne pieniądze”.

Na razie „eksperyment” rządzących objął 4 województwa w kraju, w tym Łódzkie. W każdym powiecie tworzy się nową LGD – oczywiście bez jakichkolwiek konsultacji z samorządami, bez uzgodnień z istniejącymi już na tym terenie lokalnymi grupami. Te nowe mają tworzyć lokalne strategie rozwoju, by ostatecznie przejąć fundusze z nowego unijnego rozdania. Budzi to obawy i niesmak. Wielu parlamentarzystów nazywa to wprost skokiem na kasę, dlatego sprawą zainteresowali już władze UE.

Lokalna Grupa Działania „Bud-Uj Razem”, obejmująca zakresem działania m.in. powiat piotrkowski i łódzki wschodni, finansowała dotąd w rzgowskiej gminie wiele drobnych, ale ważnych dla tutejszego środowiska zadań inwestycyjnych, m.in. zakup strojów ludowych dla Zespołu Pieśni i Tańca „Rzgowianie” czy wyposażenie placów zabaw dla dzieci. Na razie LGD działa zgodnie z planem, ale na horyzoncie pojawiło się zagrożenie, które może popsuć to, co z wielkim trudem wypracowano przez lata. Czy partykularne interesy polityków mają ostatecznie pogrzebać istniejące od lat LGD?

R.Poradowski