Od 2018 roku lat trwa rewitalizacja najcenniejszego zabytku Rzgowa – XVII-wiecznej świątyni znajdującej się w centrum miasta. Wykonano już wiele najtrudniejszych robót budowlano-konserwatorskich, które wykonywane są etapami, w miarę pozyskiwania środków. Rewaloryzacja zabytku jest nie tylko pracochłonna i skomplikowana, ale i kosztowna. Na szczęście zarówno parafianie jak i samorząd wspierają finansowo ratowanie sędziwego zabytku. Po wykonaniu chyba najtrudniejszych prac konserwatorskich nadszedł czas na ratowanie obiektów znajdujących się wewnątrz kościoła, czyli cennych ołtarzy bocznych i malowideł, a także pomieszczeń w wieży oraz plebanii. Inicjator ratowania zabytku proboszcz ks. Krzysztof Florczak chce zakończyć realizację całego programu rewaloryzacji zabytku do 2030 roku, czyli obchodów 400-lecia świątyni. Zbliża się też moment przejścia kapłana na emeryturę i chciałby zostawić parafianom oraz swojemu następcy rzgowską świątynię w bardzo dobrym stanie.

Pięć lat temu ruszyły prace remontowo-konserwatorskie, ale przygotowywanie dokumentacji zaczęło się znacznie wcześniej. Trzeba było bowiem stworzyć nie tylko program prac konserwatorskich, ale i odtworzyć dzieje świątyni. Zachowane źródła pisane nie odzwierciedlały bowiem szczegółowo wielu zdarzeń w dziejach zabytku, które miały wpływ na jego dzisiejszą kondycję. Wiele decyzji podejmowano w trakcie prac i odkrywek, a dotyczyły np. pierwotnej kolorystyki ołtarzy. Parafianie na ogół dobrze przyjęli nowe rozwiązania kolorystyczne.

Na zakończenie przypomnijmy, że w końcu ubiegłego roku przypadły trzy jubileusze rzgowskiego kapłana: 60-lecie urodzin, 10-lecie pobytu w Rzgowie i 40-lecie podjęcia decyzji o wstąpieniu do seminarium duchownego. Była jeszcze jedna rocznica – 15-lecie objęcia pierwszego probostwa w Karlinie. Oczywiście o tych wszystkich rocznicach pamiętali rzgowscy parafianie, doceniający posługę kapłana.

O tym, co w tym roku czekają wiekowe mury – już pisaliśmy, teraz zatem wspominamy o innych zadaniach do realizacji w najbliższych latach. Ks. K. Florczak marzy, by wreszcie stalowe dzwony świątyni zamienione zostały na oryginalne spiżowe, chciałby też, aby w ogrodzie powstały alejki, z którego mogliby korzystać również parafianie. Ta nadrzeczna oaza zieleni rzeczywiście może stać się w przyszłości jeszcze jednym miejscem wypoczynku rzgowian.

Ryszard Poradowski