Co prawda łaskie „Jastrzębie” rzadko widywane są na rzgowskim niebie, bo mają inne powietrzne korytarze, jednak czasami można je zobaczyć, jak choćby kilka lat temu podczas próbnych lotów nad Łodzia i lądowań na łódzkim lotnisku. W ostatnich latach, m.in. z powodu pandemii koronawirusa i wojny za wschodnią granicą, nie odbywają się pikniki na lotnisku 32. BLT, ale wcześniej gościło na nich wielu rzgowian.

Nasze F-16, które stacjonują m.in. w Łasku, starzeją się w szybkim tempie. Choć nie są to maszyny takie same jak u progu swojego żywot, bo przecież podlegają bezustannej modernizacji, technika lotnicza nie stoi w miejscu, co widać w pojawianiu się kolejnych nowych samolotów. Podczas konferencji prasowej po próbie generalnej przed defiladą z okazji Święta Wojska Polskiego, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz mówił o potrzebie podpisania umowy na modernizacje F-16 do standardu Vioper.

Obecnie nasze F-16 (wprowadzone do służby w 2006 roku) zbliżają się do momentu, w którym ze względu na konieczność dostosowania maszyn do współczesnych wyzwań i zapewniania ich gotowości bojowej w następnych latach. „Jastrzębie” zyskają m.in.  radar zwiększający zasięg wykrywania, szybsze komputery, nowocześniejsze uzbrojenie i systemy walki elektronicznej. Po takim unowocześnieniu, które odbywać się będzie w Wojskowych Zakładach Lotniczych w Bydgoszczy, żywotność F-16 przedłużona zostanie o kolejnych kilkanaście lat.

W wyniku podpisanej w 2003 roku umowy z Amerykanami, Polska zakupiła 48 myśliwców, w tym 36 jednomiejscowych F-16C Block 52 i 12 dwumiejscowych F-16D Block 52+ wyprodukowanych przez Lockheed Martin. Wspomniany zakup kosztował nas ok. 3,48 mld dolarów. Pierwsze maszyny powitane zostały w naszym kraju w 2006 roku, stacjonują m.in. w Łasku.

Podczas defilady zorganizowanej w stolicy z okazji Święta Wojska Polskiego będzie można zobaczyć F-16 stanowiące trzon naszych sił powietrznych, a także inne samoloty w służbie polskiej armii.

Ryszard Poradowski