Powstały w 1978 roku rzgowski ośrodek zdrowia (wraz z apteką) był w tamtych czasach placówką bardzo nowoczesną i z powodzeniem służącą mieszkańcom. Po ponad czterdziestu latach wciąż spełnia swoją funkcję obsługując 5,5 tys. mieszkańców gminy. co jest zapewne zasługą gospodarzy tej placówki, którzy wraz z samorządem dbają nie tylko o wygląd obiektu i gabinetów, ale i wyposażenie w postaci sprzętu diagnostycznego. Dziś placówką kieruje dyr. Jarosław Nettik, duże zasługi dla rozwoju przychodni miała także jego poprzedniczka dyr. Elżbieta Solnica. A przecież starsi mieszkańcy Rzgowa pamiętają jeszcze bardzo siermiężne gabinety lekarskie mieszczące się w pomieszczeniach dawnej szkoły i GOK przy ul. Rawskiej.
Choć narzekamy bezustannie na funkcjonowanie publicznej służby zdrowia, trzeba przyznać, że w ciągu wspomnianych ponad czterdziestu lat dokonała ona olbrzymiego postępu. Obecnie prawie połowa mieszkańców gminy leczy się w Łodzi, wynika z tego, że dla tej drugiej połowy trzeba zapewnić odpowiedni poziom usług. Dziś lekarze w rzgowskiej przychodni dysponują nowoczesnym sprzętem diagnostycznym, a porad udzielają także specjaliści, z których usług niegdyś korzystano tylko w Łodzi. Te przeobrażenia wraz z pojawieniem się nowych potrzeb wynikających m.in. ze starzenia się społeczeństwa, powodują, że potrzebna jest rozbudowa GPZ. Co prawda pojawiały się sugestie, by budować nową siedzibę dla GPZ, ale burmistrz Mateusz Kamiński jak i wielu innych samorządowców szukają innego rozwiązania. Na razie nie ma jeszcze wypracowanego planu działania, ale mówi się o przeniesieniu apteki w inne miejsce i wykorzystaniu jej pomieszczeń dla potrzeb GPZ. Inny z pomysłów dotyczy nadbudowy piętra na istniejącej siedzibie GPZ i budowy ewentualnego łącznika z budynkiem apteki i rehabilitacji. To na razie tylko luźne propozycje, bo w najbliższych latach gmina musi się uporać z innymi pilnymi inwestycjami i zadłużeniem.
W ostatnich latach zmodernizowano znacznie siedzibę GPZ przy ul. Ogrodowej. Niedawno zakończono kolejny etap tych prac, dzięki którym kosztem 100 tys. zł m.in. uruchomiono dodatkowe okienko rejestracji, poprawiono warunki pracy „białego personelu”, a także oczekiwania pacjentów na wizytę lekarską, powstał z prawdziwego zdarzenia pokój socjalny dla pracowników. To wszystko działania doraźne w istniejącym budynku. Podczas niedawnej wizyty w GPZ burmistrza Mateusza Kamieńskiego i jego zastępczyni Moniki Pawlik mówiono też o potrzebie zmodernizowania windy, by lepiej służyła pacjentom, szczególnie seniorom. Osobnym problemem jest brak miejsc parkingowych. Dyr. J. Nettik wygospodarował trochę miejsca dla pojazdów, ale to nie wystarcza. Zapewne sytuacja poprawi się w przyszłości wraz z przebudową ul. Szkolnej i Ogrodowej oraz powstaniem parkingów w rejonie Domu Kultury.
R.Poradowski






