Na pożółkłej fotografii
Zarządcy „państwa fabiańskiego”, czyli ustanowieni przez kapitułę krakowską tenutariusze, na ogół znakomicie pilnowali kościelnych interesów. Stąd starania nie tylko o prawa miejskie dla Rzgowa, ale i dbałość o rozwój grodu nad Nerem. XVI stulecie było okresem prosperity Rzgowa, gdyby nie późniejsze klęski elementarne (pożary, epidemie, przemarsze wojsk) Rzgów miał szansę na wyprzedzenie pod wieloma względami Pabianic. To nie przypadek, że jeszcze w 1645 roku lustratorzy uważali Pabianice i Rzgów za „dobrze osiadłe, jednak po ogniu nie odbudowane”, a w 1733 roku pisali, że miasto nad Nerem „daleko się lepiej rządzi”.
Jednym z symboli rozwoju miasta był ratusz, z którego budowa mieszkańcy Rzgowa zwlekali od lat. Pod presją kapituły wreszcie w 1750 roku ratusz wystawili w rynku, ale rozwój miasta i być może ambicje jego mieszkańców były solą w oku pabianiczan, bo szukali pretekstu, by obniżyć rangę grodu nad Nerem. Powód się znalazł, bo rzekomo rzgowianie nie dbali o konserwację ratusza, który zaczął podupadać i szybko go zburzono. Na jego miejscu stanęła dworska austeria (karczma).
Nie wiemy, jak wyglądał rzgowski ratusz, nie zachowały się do naszych czasów ani jego opisy, ani rysunki. Dr Piotr Mastalerz w książce Jana i Grzegorza K. Jagusiaków pt. Traktem Jana Długosza z Pabianic przez „państwo pabiańskie” i powiat pabianicki, Pabianice 2005 – opublikował rysunek prezentujący hipotetyczny wygląd rzgowskiego ratusza. Była to budowla niewielka, w której prawdopodobnie przetrzymywano narzędzia do obrony miasta, a być może również bosaki i wiadra do walki z ogniem. W tego typu obiektach zwykle znajdowały się też księgi miejskie, ale czy takowe były w Rzgowie – nie wiemy.
Z powodu braku innej ratuszowej ikonografii prezentujemy wspomniany rysunek rzgowskiej siedziby władz miejskich.
Ryszard Poradowski



