Dwadzieścia lat temu
Ponad 20 lat temu Rzgów świętował odzyskanie praw miejskich. Ten ważny jubileusz minął niepostrzeżenie, choć przywrócenie praw utraconych w 2 poł. XIX wieku było wydarzeniem niezwykle ważnym w dziejach grodu nad Nerem. Stanowiło bowiem nie tylko przypomnienie dawnej świetności miasta, ale było też katalizatorem przyspieszającym rozwój Rzgowa.
Batalia o odzyskanie praw miejskich rozpoczęła się kilka lat wcześniej. Podczas sesji Rady Gminy w dniu 2 czerwca 1999 roku radni podjęli uchwałę o „wystąpieniu do Rady Ministrów RP z wnioskiem o nadanie statusu miasta dla Rzgowa”. W wywiadzie opublikowanym w nr. 6 pisma samorządowego wójt uspokajał pesymistów, że odzyskanie praw miejskich nie przyczyni się do wzrostu podatków lokalnych, a rolnicy nadal będą mogli prowadzić swoje gospodarstwa, jedynie nauczyciele miejscowej szkoły utracą prawo do dodatku wiejskiego. Wójt Jan Mielczarek uspokajał jednak, że ten dodatek będzie można zrekompensować odpowiednią podwyżką wynagrodzenia. Do plusów wójt zaliczył m.in. przyspieszenie rozwoju gminy, a także zyskanie prestiżu.
W gronie przeciwników znalazła się m.in. Agnieszka Salska, która uważała, że jest to zły moment choćby z powodu niedawnego sporu o przynależność rzgowskiej gminy do powiatu pabianickiego czy łódzkiego wschodniego, a także obawiała się antagonizmów między gminą i Rzgowem (podział środków) i ewentualnego braku unijnego wsparcia.
Ówczesny radny Mateusz Kamiński (dziś burmistrz) w artykule pt. „Czy stać nas na miasto Rzgów” („Rzgów Nasza Gmina”, nr 12 z 2004 r.) stwierdził, że będąc miastem Rzgów każdego roku straci m.in. 420 tys. zł subwencji oświatowej, że trzeba będzie wydać sporo pieniędzy na wymianę tablic, szyldów i pieczątek. Wójt J. Mielczarek był „za”, ale nie bagatelizowano głosów opozycji.
Ostatecznie władze centralne podjęły decyzję o przywrócenie Rzgowowi praw miejskich. Punktualnie o północy z 31 grudnia na 1 stycznia 2006 roku rzgowianie świętowali nobilitację swojego miasta. Noc była śnieżna i mroźna, stąd pewne kłopoty. „Na estradzie przed Urzędem Gminy zaprezentowała się najpierw Rzgowska Orkiestra Dęta i zespół muzyczno-wokalny „Combo”. Potem w parafialnym kościele mieliśmy możliwość wysłuchania koncertu pieśni i kolęd w wykonaniu solistów Teatru Wielkiego w Łodzi. Po koncercie mszę świętą odprawił ksiądz arcybiskup Władysław Ziółek, z udziałem licznej rzeszy wiernych, pocztów sztandarowych, orkiestry, zespołu „Rzgowianie” i chóru „Camerata”. Chór „Camerata” wykonał po raz pierwszy okolicznościową pieśń o Rzgowie autorstwa Haliny Depcik i Izabeli Kijanki. (…) Pół godziny przed północą znaleźliśmy się wszyscy przed estradą i pięknie udekorowanym budynkiem Urzędu Gminy. Przewodniczący Rady odczytał akt nadania praw miejskich.
Ksiądz arcybiskup i wójt gminy złożyli życzenia noworoczne przerwane rykiem syren i biciem w dzwony kościelne, obwieszczające przyjście Nowego Roku. Na niebie rozbłysły przepiękne ognie sztuczne, młodzież z zespołu „Rzgowianie” zaczęła częstować obecnych szampanem i nastąpiło gremialne składanie życzeń noworocznych oraz ogólna zabawa na śniegu…”
Jak odnotowano w prasie, po tej zabawie i wspólnym „ubijaniu śniegu” wszyscy udali się do swoich domów, by dostojnie, już po mieszczańsku, kontynuować sylwestrowe szaleństwa i ważne święto Rzgowa.
W styczniowym numerze „RNG” wójt J. Mielczarek przypomniał, że głównym celem odzyskania praw miejskich jest „ciągły i dalszy rozwój sprzyjający zadowoleniu, osiąganiu szczęśliwego i dostatniego życia mieszkańców miasta i gminy oraz na przyszłość trwałe umiejscowienie miasta Rzgowa w makroregionie łódzkim. Jestem pewien, że w dalszym życiorysie miasta Rzgowa nie będzie już krótkich 136-letnich przerw”.
Ryszard Poradowski



