Wypoczynek na łonie natury nie jest wynalazkiem czasów współczesnych. Rzgowianie już przed wiekami korzystali z okolicznych lasów, kąpali się w stawach i okolicznych rzeczkach oraz strumieniach, popularny był też relaks w bezpośrednim sąsiedztwie gospodarstw  – na łąkach i w sadach. Z XIX-wiecznych opisów wynika, że chętnie wypoczywano w altanach, które w okresie lata były też miejscem spożywania posiłków.

W okresie międzywojennym, a także po II wojnie światowej, w samym centrum Rzgowa, nad Nerem znajdowała się plaża, a w rzece można się było kąpać. Podobnie było w Majątku Gospodarz. Wielu mieszkańców Rzgowa i okolicznych miejscowości wypoczywało nad pobliskimi Stawami Stefańskiego, gdzie nawet urządzano potańcówki i inne imprezy rozrywkowe. Chętnie bawili się tu m.in. strażacy ze Starej Gadki oraz Rzgowa, co potwierdzają zachowane fotografie wykonywane m.in. podczas pikników. Kiedyś wspomniane stawy nie były w Łodzi, jak to jest dzisiaj, a w Rudzie Pabianickiej, w skład folwarku wchodził też dworek. Ten ostatni został zakupiony po I wojnie światowej przez przedsiębiorcę  Stefańskiego.

Rzgowianie chętnie wybierali się też do okolicznych lasów tuszyńskich, gdzie były grzyby i dzika zwierzyna. Ci, którzy z różnych powodów nie byli zbyt mobilni, chwalili wiejskie powietrze i ciszę. Choć turystyka zorganizowana nie była jeszcze tak popularna jak obecnie, z zachowanych opisów wynika, że wielu mieszkańców wybierało się na dłuższe wycieczki, podziwiając m.in. drewniane wiatraki, których było sporo zarówno w samym Rzgowie, jak i okolicznych miejscowościach, m.in. Romanowie i Kalinku.

Na zdjęciu: Stawy Stefańskiego dziś…

R.Poradowski