30 października ok. godz. 19.30 doszło do pożaru budynku mieszkalnego w Kalinie. Ogień szybko rozprzestrzeniał się i zniszczył prawie cały obiekt. Nie był to typowy budynek mieszkalny, lecz gospodarczy, ale mieszkali w nim ludzie. W akcji ratowniczo-gaśniczej brało udział kilkudziesięciu strażaków, m.in. ze Rzgowa i Kalina. Miejscowy radny Zbigniew Waprzko szybko znalazł się na miejscu zdarzenia i poinformował o nim burmistrza Mateusza Kamińskiego, który zorganizował pogorzelcom dach nad głową.

Ponieważ o pożarze krążą nieprawdziwe informacje, za radnym Z. Waprzko wyjaśniamy, że nieprawdą jest, że strażakom brakowało wody. Co prawda jako pierwszy pojawił się niewielki wóz strażacki z 300-litrowym zbiornikiem, ale wkrótce dojechały inne pojazdy gaśnicze. Hydrant, z którego zamierzano pobierać wodę, był zakręcony z powodu kradzieży wody, ale szybko uruchomiono inny. Na razie trudno mówić o przyczynie pożaru, bo ustalają ją specjaliści.

Fot: OSP Rzgów

Ryszard Poradowski