Jeśli wierzyć dotychczasowym wynikom badań, mamy szanse na wykorzystanie energii cieplnej z wód podziemnych. Z dotychczasowego rozpoznania budowy geologicznej powiatu łódzkiego wschodniego wynika bowiem, że największe możliwości wykorzystania energii geotermalnej występują w gminie Koluszki, co potwierdziły prace przy otworze o głębokości 5601 metrów wywierconym w rejonie miejscowości Regny. Otwór ten wykonano w latach 1879-1983. Gmina Rzgów ma dwukrotnie mniejsze możliwości wykorzystania tych wód.

Wspomniany otwór „Budziszewice” jest najgłębszym z czterech wywierconych w powiecie łódzkim wschodnim. Pozostałe trzy powstały w rejonie Tuszyna i mają głębokość: 1500 – 2613 m. Choć z badań wynika, że zasoby energii cieplnej są duże, wykorzystanie tych wód napotka na wiele trudności nie tylko z powodu potrzeby wykonania kolejnych kosztownych odwiertów. Jak się bowiem okazuje, wody te charakteryzują się dużym zasoleniem. Oczywiście sprawia to, że teoretycznie mogą być wykorzystywane w rekreacji i balneologii, ale wykorzystanie zawartej w nich energii cieplnej może być kłopotliwe.

Specjaliści są jednak bardzo ostrożni i mówią wprost: najpierw wykorzystajmy istniejące już odwierty, by poznać praktycznie zasoby i właściwości energii cieplnej z głębi ziemi, a dopiero potem inwestujmy w kolejne wiercenia. Zatem praktyczne dobranie się do tego ciepła, które nie wiąże się ze spalaniem i zatruwaniem powietrza, nie jest łatwe. Przede wszystkim wymaga olbrzymich nakładów na budowę otworów eksploatacyjnych. Jeden odwiert to dziś z reguły kilka rocznych wydatków inwestycyjnych gminy.

Pocieszające jest jednak to, że wcześniej możemy korzystać z innych źródeł energii cieplnej – przede wszystkim słonecznej i wietrznej. Specjaliści podpowiadają, że nawet wbrew opiniom niedowiarków nie należy lekceważyć energii spadku wód, bo choć na nizinnym terenie nie mamy wielkich rzek, to jednak nawet na istniejących ciekach czy zbiornikach można budować małe elektrownie wodne. W Łódzkiem działa ich… kilkadziesiąt. W tym przypadku wiąże się to nie tylko z inwestycjami, ale przede wszystkim z przełamywaniem tradycji.

Być może w przyszłości opracowane zostaną nowocześniejsze i tańsze metody eksploatacji ciepła z wnętrza ziemi i sięgniemy wówczas po te zasoby energii, nie rujnując budżetów gmin.

Fot. Uniejów miał szczęście – wykorzystał wcześniej istniejące odwierty…

R.Poradowski