Dla służby zimowego odśnieżania rzgowskiego magistratu nastały trudniejsze dni, bo takich mrozów i śniegu nie było od lat, ale szef referatu gospodarki komunalnej Adam Stawiany nie narzeka. Co prawda z ubiegłorocznych zapasów soli i piasku (ponad 700 t) niewiele pozostało i jeśli zima nie ustąpi – niezbędne będą dodatkowe zakupy. Problem tylko w tym, że w tej sytuacji niemal wszędzie występują braki soli, szczególnie zaś na południu kraju, za to pod dostatkiem jest piasku, choć on sam nie wystarczy.  Na szczęście w rzgowskiej gminie w ubiegłym roku zakupiono 2 ciągniki i 2 duże pługi, co podczas styczniowego ataku zimy okazało się zbawienne.

Co prawda w tych dniach w naszym regionie ustały opady śniegu, ale za to pojawił się deszcz, który po zamarznięciu tworzy niebezpieczną ślizgawicę. Ekipa A. Stawianego najbardziej obawia się skumulowanego działania natury, czyli opadu śniegu z deszczem i do tego mrozu, bo taka mieszanka jest bardzo niebezpieczna zarówno dla pieszych jak i zmotoryzowanych. Rzekomo na horyzoncie jest odwilż, ale wtajemniczeni mówią też o kolejnej fali zimy.

Wspomnijmy jeszcze o zadbaniu o dachy naszych domostw, by nie doszło do tragedii, a także apelujemy do właścicieli posesji, by zadbali o chodniki i sople. Zmotoryzowanym podpowiadamy tradycyjnie, by zdjęli nogę z gazu, bo zima ma swoje prawa i brak ostrożności oraz wyobraźni może nas drogo kosztować.

Ryszard Poradowski