Dobrze, że odbyło się takie spotkanie z udziałem burmistrza Rzgowa Mateusza Kamińskiego, bo w sprawie ulicy Zagłoby i Starowej Góry pojawiają się niesprawdzone i bałamutne informacje, wprowadzające mieszkańców w błąd. Wspomniane spotkanie mieszkańców Starowej Góry z burmistrzem rzgowskiej gminy Mateuszem Kamińskim, odbyło się kilka dni temu w świetlicy przy ul. Centralnej.
Zacznijmy od informacji zasadniczej: nigdy w dziejach Starowej Góry nie przeznaczano tak dużych pieniędzy jak w ostatnich latach na rozwiązywanie problemów tej miejscowości. Wielki program kanalizacyjny to tylko jeden z przykładów, ale trzeba też wspomnieć o modernizacji ulic, remoncie świetlicy czy budowie kompleksu sportowego przy ul. Żwirowej. Ten finansowy „zastrzyk” dla tej drugiej pod względem liczby mieszkańców miejscowości spotkał się ze zrozumieniem radnych, choć olbrzymie potrzeby istnieją też w innych sołectwach gminy.
Sprawa ulicy Zagłoby i budowy ekranów akustycznych – już w 2017 roku rzgowski magistrat występował w tej sprawie do gospodarzy Łodzi, a potem te postulaty zgłaszane były dodatkowo, także przez mieszkańców i radnych. Inwestor fragmentu Trasy „Górna” przebiegającej w bezpośrednim sąsiedztwie granicznej ul. Zagłoby – Urząd Miasta Łodzi uparł się, że do tematu hałasu spowodowanego przez pojazdy powróci dopiero po zrealizowaniu inwestycji. Oznacza to, że dziś wszelkie działania w tej sprawie nie przyniosą efektu w postaci ekranów dźwiękochłonnych.
Ulica Zagłoby jest arterią komunikacyjną na granicy Łodzi i gminy Rzgów, zatem modernizacja tej ulicy, polegająca m.in. na jej poszerzeniu, będzie mogła się odbywać w granicach gminy, czyli w praktyce kosztem przyległych działek mieszkańców Starowej Góry. Oczywiście można podjąć starania, by Łódź zmieniła plany i zgodziła się na modernizację tej ulicy kosztem swojego terenu, ale te zamierzenia nie muszą się zakończyć zgodnie z oczekiwaniami gospodarzy rzgowskiej gminy. To są fakty!
Sprawa podtapiania domostw Starowej Góry w związku z odpływem wody z Trasy „Górna” w kierunku ul. Zagłoby. Straszenie mieszkańców jest nieuzasadnione, gdyż akurat wody opadowe spływają w kierunku północnym, więc tego zagrożenia nie ma, a ponadto w związku z budową Trasy „Górna” powstaje potężny kolektor odprowadzający z tego rejonu deszczówkę.
I jeszcze kilka słów o „Amazonie”. Choć ta potężna inwestycja sąsiaduje z gm. Rzgów, leży ona na terenie Łodzi, jej szkodliwość w postaci hałasu i nadmiernego oświetlenia wymaga badań. Rozpowszechnianie informacji, że w wyniku protestów mieszkańców Starowej Góry inwestycje „Amazona” zostaną wstrzymane a hale rozebrane – są bałamutne. Z pewnością mają sens działania mieszkańców Starowej Góry zmierzające do ograniczenia szkodliwego oddziaływania gigantycznych hal i chyba na tym należałoby się skoncentrować we wspólnym działaniu z samorządem Rzgowa, tym bardziej, że zarówno „Amazon” jak i władze Łodzi nie traktują sąsiadów po partnersku.
R.Poradowski





