Prawie 70 lat temu
Czasy dyliżansów pocztowych już dawno minęły i nawet najstarsi rzgowianie nie pamiętają pocztylionów na ulicach osady. Możemy jednak przypuszczać, że narodziny poczty w grodzie nad Nerem wiążą się z utworzeniem administracji carskiej w 2 poł. XIX wieku. Wcześniej zapewne przez Rzgów przemieszczały się pocztowe powozy, zatrzymujące się tylko w wyjątkowych sytuacjach, dla odpoczynku podróżnych i koni.
Nadzorcy kościelni „państwa pabiańskiego” dla swoich potrzeb utrzymywali gońców. Wspomnianą usługę świadczyli zwykle chłopi. Przenosili oni listy i inne przesyłki. Poczta z prawdziwego zdarzenia, czyli Agencja Pocztowa w Rzgowie została założona w roku 1916. Kierowała nią do 1938 roku pani Krajewska Kierowniczką Agencji była obywatelka Krajewska, która pracowała do roku 1938” – tak zaczyna się kronika rzgowskiej poczty. Na początku pracowały 3 osoby: „jeden umysłowy i dwóch niższych”. W 1936 roku za sprawą Dyrekcji Poczt i Telegrafów w Łodzi Agencja stała się Urzędem Klasy V, jednocześnie zwiększyło się zatrudnienie o jednego pracownika umysłowego i 1 fizycznego.
Gdy wybuchła II wojna światowa i w Rzgowie pojawili się Niemcy, zorganizowali swój urząd pocztowy, usuwając polskich pracowników. Łącznie zatrudnionych było 6 osób: kierownik, jeden umysłowy i czterech fizycznych. Tak było przez cały okres okupacji niemieckiej. Gdy w styczniu 1945 roku uciekali na zachód, zniszczyli całe wyposażenie techniczne urzędu pocztowego.
Po wyzwoleniu w pomieszczeniach poczty urzędował rosyjski komendant, gdy opuścił Rzgów lokal przejęli Polacy i uruchomili urząd pocztowy. Szczególnie ofiarny okazał się przedwojenny listonosz Czesław Siotor, który po pewnym czasie został naczelnikiem placówki (zmarł w maju 1979 roku).
Z bogatej historii rzgowskiej poczty warto odnotować jedno zdarzenie. 22 października 1958 roku rzgowski Urząd Pocztowy i mieszkańcy miasta przeżywają wyjątkowe chwile – z okazji 400-lecia Poczty Polskiej przez miasto przejeżdża „historyczny dyliżans pocztowy, jadący z Wrocławia do Warszawy. Bogato wykonana dekoracja Urzędu i budowa bramy triumfalnej skupiły kilka tysięcy widzów, którzy to z entuzjazmem witali wjeżdżający do Rzgowa dyliżans pocztowy zaprzężony w cztery konie”.
Ryszard Poradowski



