Widoczny na zdjęciu dymiący komin sfotografowaliśmy w dzień w sąsiedztwie nowego Gminnego Domu Kultury. Jak widać, kopciuch zatruwa powietrze niemal w centrum Rzgowa i nikomu to nie przeszkadza…
Szefowa Referatu Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Rzgowie Magdalena Górska nie zgadza się z tym stwierdzeniem, o czym świadczyć ma ubiegłoroczna akcja dronowa, która kontynuowana jest i w tym roku. Latające nad Rzgowem i okolicznymi miejscowościami drony mają wychwytywać dymiące kopciuchy i dostarczać wiedzy na temat tego, co ląduje w piecach. Wiadomo już, że wielu mieszkańców spala niedozwolone różnorodne materiały – od opakować z tworzyw sztucznych poczynając a na papie i folii kończąc. Burmistrz Mateusz Kamiński chce kontynuować akcję uświadamiającą i ukazującą szkodliwe skutki spalania np. śmieci, choć niektórzy radni woleliby karać niesfornych mieszkańców, bo to według nich jedyna najskuteczniejsza metoda zahamowania szkodliwego dla zdrowia zjawiska.
W tym roku na akcję dronową, która ruszyła już w lutym, przeznaczono kilkakrotnie mniej pieniędzy niż w roku ubiegłym. Jak twierdzi burmistrz Rzgowa, zyskano już najpotrzebniejszą wiedzę i poznano skalę zjawiska, teraz trzeba kontynuować badanie tego, co wylatuje z kominów i zatruwa powietrze, ale trzeba też oszczędzać pieniądze podatnika, bo usługi dronowe nie są tanie…
R.Poradowski



