Dla Romanowa, a szczególnie dla OSP i KGW, miniony rok był bardzo pracowity i obfitujący w ważne wydarzenia. Prezes OSP Włodzimierz Pytka na pierwszym miejscu stawia dożynki gminne, które odbyły się na początku września. Wymagały mobilizacji i pracy prawie całej społeczności, bo trzeba było godnie podjąć wielu gości. – Gdyby nie pożar wzniecony wieczorem przez nieznanego dotąd podpalacza, to ważne wydarzenie moglibyśmy uznać w pełni za udane, bo dopisała pogoda i godnie uczciliśmy święto plonów – mówi prezes OSP.

W ubiegłym roku spełniło się wreszcie marzenie pań z KGW, bo zakończono rozbudowę strażnicy, dzięki czemu przybyła z prawdziwego zdarzenia chłodnia i powiększono zaplecze gastronomiczne, ponadto uporządkowano częściowo teren z tyłu za remizą, który wykorzystywany będzie do rekreacji. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jeszcze w tym roku pojawi się tu altana, posadzone zostaną krzewy i drzewa. Także dzieci i młodzież zyskają dodatkowe urządzenia na pobliskim placu zabaw. Jeszcze kilkanaście lat temu nie myślano zbytnio o rekreacji na wsi, ale teraz mieszkańcy chcą się bawić i wypoczywać, a jednocześnie integrować się. To dobre zjawisko, bo w miastach jest niemal odwrotnie – ludzie zamykają się w swoich czterech ścianach i rzadko spotykają się na wspólnych imprezach rekreacyjnych.

Także w straży w minionym roku działo się sporo dobrego. Jak już wspomnieliśmy, druhowie byli współgospodarzami święta plonów, co wymagało sporo mobilizacji i wysiłku. Prezes W. Pytka cieszy się z nabytku, jaki w kwietniu pojawił się strażnicy – strażackiego „Mercedesa”, który przyjechał z OSP w Rzgowie. – To znakomity pojazd, choć ma już 18 lat – mówi W. Pytka. – Zapewne jeszcze wiele lat będzie nam służył, tym bardziej, że choć jesteśmy niewielką jednostką, to w ostatnich latach mamy sporo wyjazdów, do czego przyczynia się nieuchwytny dotąd podpalacz. Na szczęście od ostatniego pożaru w dniu dożynek nie daje o sobie znać…

Romanów to atrakcyjna miejscowość leżąca na obrzeżach gminy, w której od lat w ogrodach działkowych wypoczywa wielu łodzian. Położona na niewielkich wzniesieniach gwarantuje ciszę i czyste powietrze. Przed wiekami wieś słynęła z wiatraków, które służyły okolicznej ludności. Dziś po tych obiektach nie ma już śladu.

Ryszard Poradowski