Gdy w VII w papież Sabinian oficjalnie zaakceptował używanie w świątyniach dzwonów, były one jeszcze mało znane. Te pierwsze czworokątne wykonywano często z blachy. Choć rzemiosło ludwisarskie rozwinęło się w Europie w XII wieku, jego najszlachetniejsze wyroby prawdopodobnie nigdy nie trafiły do Rzgowa. Powód był prosty – dzwony spiżowe były kosztowne.
Prawdopodobnie w powstałej w XVII wieku rzgowskiej świątyni istniały „dwa dosyć wielkie” dzwony, jednakże podczas wielkiego pożaru miasta nocą z 25 na 26 lipca 1812 roku stopione zostały. Po roku kościół został odbudowany i „dzwonkiem miernym ozdobiony”, co odnotował w specjalnym opisie pogorzeli ówczesny proboszcz ks. Walenty Tomaszewski, późniejszy biskup kujawsko-kaliski. Co zaś stało się ze stopionymi dzwonami? Po Powstaniu Listopadowym nakazano odstawić do Piotrkowa 962 funty kruszcu (ok. 384,8 kg).
Kiedy pojawiły się nowe dzwony? Nie ma na ten temat precyzyjnych wiadomości, wiemy natomiast, że po latach 3 dzwony zawieszone zostały na drewnianych słupach. Jeden pochodził z Łasku, drugi ufundował wspomniany ks. W. Tomaszewski, trzeci zaś – dzierżawca klucza Gospodarz. Ks. Tomaszewski okazał się dobrym gospodarzem rzgowskiej parafii, bo nie tylko szybko odbudował spaloną świątynię, ale też z kaliskiej kolegiaty sprowadził zabytkowe stalle, które do dziś zdobią kościół, a ponadto utworzył za miastem cmentarz do dziś służący mieszkańcom.
Niestety, rzgowskie dzwony miały pecha, bo kolejny wielki pożar powstały od iskry parowozu Łódzkiej Wąskotorowej Elektrycznej Kolei Dojazdowej w 1917 ponownie zniszczył dach i wieżę kościoła. Ogień stopił też dzwony. Prawdopodobnie po jakimś czasie parafianie zadbali o kolejne dzwony, ale zostały one zagrabione przez Niemców podczas II wojny światowej. Obecnie w wieży znajdują się 3 dzwony stalowe – znacznie tańsze od spiżowych (78 proc miedzi, 22 proc. cyny), ale i jakościowo uboższe. Są one w bardzo złym stanie i czasami daje się jeszcze usłyszeć jedynie ten największy. Gospodarz parafii ks. Krzysztof Florczak ma nadzieję, że wierni nie dopuszczą do tego, by rzgowskie dzwony całkowicie zamilkły…
Ryszard Poradowski





