Gdyby Zawisza przed laty utrzymał się w III lidze, zapewne dziś obiekt przy ul. Tuszyńskiej wyglądałby zupełnie inaczej i nie byłoby narzekań na brak stadionowego zaplecza. Tymczasem w ostatnich latach przybyło młodzieży trenującej piłkę nożną, a boisk jest wciąż tyle samo co dawnej, nie mówiąc o szatniach, sanitariatach… Gospodarze Rzgowa chcą zmienić sytuacje i planują zbudowanie nowego zaplecza dla sportowców i trenerów. Przybyć ma też trzecie boisko, o czym podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej Rzgowa mówił burmistrz Mateusz Kamiński. Ma to być typowy obiekt pod potrzeby trzyboiskowego stadionu, m.in. z 6 szatniami, sanitariatami i pomieszczeniami dla trenerów.

Inicjatywa wzbudziła dyskusję i krytykę. Radny Kordian Skalski zbudowanie zaplecza na stadionie przy ul. Tuszyńskiej nazwał nieporozumieniem i sugerował, by rozszerzyć funkcje tego obiektu, nawiązując m.in. do rzgowskich tradycji lekkoatletycznych. Czy jest to słuszne? I tak, i nie – wszak niedaleko znajduje się Rudzki Klub Sportowy specjalizujący się właśnie w hołdowaniu królowej sportu. A w Rzgowie od lat rozwija się piłka kopana, także w wydaniu kobiecym. Sam przewodniczący Rady Radosław Pełka, podobnie jak radny Jan Spałka,  też niejednoznacznie opowiadali się za budową zaplecza sportowego na stadionie, a ten ostatni sugerował raczej ustawienie kilku kontenerów, by nie było  w Rzgowie „kolejnego molocha”, nawiązując w swej wypowiedzi do GOK. – Kontenery to nie standard, jakiego oczekujemy, a ponadto czas już skończyć z kosztownymi remontami, które nie rozwiązują problemów blisko 200 zawodników – mówił wiceprzewodniczący Rady Marek Bartoszewski.

Sport i kultura niemal zawsze przegrywają z innymi zamierzeniami, jak choćby budową ronda czy ośrodka zdrowia, ale  rzgowski stadion to coś więcej niż kopanie piłki. Obiekt powstał w połowie lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, na początku miał nawet bieżnie i skocznię, ale nie sprawdził się w takim kształcie. Od kilku dziesięcioleci służy głównie piłkarzom. O rozbudowie obiektu mówi się od dawna, zakupiono nawet kilka działek, ale na tym się skończyło. Być może inicjatywa gospodarzy gminy przełamie wreszcie impas przy Tuszyńskie. Czy uda się do niej przekonać rzgowskich radnych?

Na zdjęciu: tak dziś wygląda fragment zaplecza  na stadionie przy ul. Tuszyńskiej

R.Poradowski