Takie pytanie zadaje sobie m.in. dyr. Gminnej Przychodni Zdrowia w Rzgowie Jarosław Nettik, gdy analizuje zachorowalność w ostatnich tygodniach. Przed świętami zaczęło gwałtownie przybywać chorych, teraz też jest ich dużo, ale wydaje się, że ta krzywa wzrostowa wypłaszcza się. – Oczywiście nasi lekarze przyjmują dużo więcej pacjentów niż wcześniej, a w przychodni pojawili się nawet chorzy z pobliskiego Tuszyna, liczący na szybsze przyjęcie przez lekarza. Obecnie w ciągu dnia lekarz przyjmuje nawet 50 pacjentów, podczas gdy w okresie bezgrypowym jest ich np. 30 – informuje dyr. GPZ J. Nettik.
Zwiększoną zachorowalność na grypę obserwuje się także w Łodzi i województwie. W sezonie epidemicznym 2024/2025 Sanepid potwierdził w Łódzkiem ok. 11 tys. zachorowań. Odnotowano też jeden zgon osoby, u której stwierdzono jednoczesne pojawienie się wirusa A i B. W okresie 1-15 stycznia br. w Łódzkiem potwierdzono zachorowanie na grypę ponad 4,6 tys. osób. Choć wykonywane są inne testy, obecnie wyraźnie dominuje grypa.
Czy w najbliższym czasie zmniejszy się liczba chorych na grypę? Prawdopodobnie tak, ale można też przypuszczać, że po feriach zimowych dzieci i młodzieży, gdy nasze pociechy powrócą do domu, znów może ożywić się wirus grypy…
Ryszard Poradowski



