Policjantem jest się przez całą dobę. Podobnie jak lekarzem czy dziennikarzem. Policjant nawet w czasie wolnym od służby czy na urlopie zakodowaną ma czujność i reagowanie na łamanie prawa. A niesienie pomocy drugiemu człowiekowi w momencie zagrożenia życia – to już normalka.

Policjant z koluszkowskiej KPP mł. asp. Piotr Nieszporek w drodze do pracy na jednej z ulic w Koluszkach rozpoznał poszukiwanego listem gończym mężczyznę. Poinformował o tym dyżurnego, a jednocześnie upewnił się, że ma do czynienia z 48-latkiem poszukiwanym przez sąd w Brzezinach za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu w warunkach recydywy. Mężczyzna poszukiwany był przez sąd w celu odbycia kary. 48-latek, który sądził, że uda mu się uniknąć kary, został natychmiast zatrzymany i – jak informuje rzecznik prasowy KPP w Koluszkach mł. aspirant Aneta Kotynia – najbliższe 8 miesięcy spędzi za kratkami.

To nie jedyny tego typu przypadek. Stróże prawa powiatu łódzkiego wschodniego już niejednokrotnie udowodnili, że także poza służba są czujni i wrażliwi na łamanie prawa.

R.Poradowski