Choć w rzgowskiej gminie zrobiono już sporo, by zlikwidować bariery architektoniczne dla niepełnosprawnych, nadal budowniczowie wielu obiektów zapominają o bezkolizyjnych podjazdach, windach czy choćby szerokich drzwiach ułatwiających poruszanie się wózkami inwalidzkimi. Nie brak też zaszłości, wszak przed laty nie zawsze myślano o ułatwieniu życia niepełnosprawnym. Tak jest w świetlicy wiejskiej w Starowej Górze, oddanej do użytku w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Właśnie z powodu braku podjazdu dla inwalidów nie można jej wykorzystywać jako lokalu wyborczego i urna ustawiana jest w strażnicy OSP właściwie nie nadającej się do tego celu. Gospodarze gminy znają doskonale ten problem i wiele wskazuje na to, że niedługo zostanie on rozwiązany. Oby tylko nie wymyślono tu takiego skomplikowanego i brzydkiego podjazdu jak w rzgowskiej szkole.
Jeśli tylko do tego problemu podchodzi się odpowiednio wcześniej, stworzenie wygodnego podjazdu i zlikwidowanie innych barier nie jest ani trudne, ani kosztowne. Dowodzą tego choćby podjazdy do niektórych placówek handlowych, jakie pojawiły się w ostatnich latach w centrum miasta. O tego typu udogodnieniach pamiętano również w przypadku magistratu, gdzie powstał wygodny podjazd dla niepełnosprawnych, a w środku zainstalowano windę, która może zawieźć interesanta na piętro. Podobnie jest m.in. w MOPS, GOK i Hali Sportowej im. Konrada Kobusa. Wygodne podjazdy i automatycznie otwierane drzwi są także w halach Miasta Mody „Ptak”.
Pamiętanie o tym, że wśród nas żyją ludzie niepełnosprawni i inwalidzi to wyraz troski o mieszkańców i unikanie izolacji innych. Dzięki takiemu podejściu niepełnosprawni mogą wychodzić na ulice i uczestniczyć w życiu społecznym na równoprawnych zasadach. O takie likwidowanie barier architektonicznych warto zadbać w starszych obiektach, m.in. w niektórych wiejskich świetlicach.
Na zdjęciu: Starowa Góra, wiejska świetlica – tym razem pomogli strażacy…
Fot. OSP
R.Poradowski



