Być może to pytanie jest źle postawione, bo rząd zapewnia, że węgiel jest i że go nie zabraknie zimą. Na składach rzeczywiście widać sporo węgla, ale jego cena kształtuje się na poziomie 3-4 tys. zł za tonę. Ten rządowy ma być w cenie w granicach 2 tys. zł. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej burmistrz Rzgowa Mateusz Kamiński wyjaśniał, że magistrat nie może handlować węglem, bo nie ma spółki komunalnej, ale rozpatruje wariant związany z pomocą wybranego jednego z 7 znajdujących się w gminie składu z opałem. Być może mieszkańcy rzgowskiej gminy będą mogli nabywać opał w jednej z sąsiednich gmin. Żaden wariant nie jest jeszcze przesądzony, bo panuje spory chaos, brakuje przepisów…

W gminie sporo ludzi pyta o węgiel, ale wiadomo, że w niejednej piwnicy jest on już zgromadzony, gdyż zapobiegliwi mieszkańcy nabyli go jeszcze przed latem. W lutym i marcu odnotowano duży obrót węglem.  Komu przysługuje dodatek węglowy? Tym, którzy wcześniej spełnili warunki. Szacuje się, że w gminie takich rodzin jest ok. 1900, ale ok. 30 proc. może jednak nie spełniać kryteriów i nie otrzyma dodatku. MOPS wypłacił już dodatek wielu osobom. Jak podkreśla M. Kamiński, cała ta operacja jest bardzo pracochłonna dla urzędników   z MOPS, bo muszą oni poznawać ciągle zmieniające się przepisy, uczyć się ich wykorzystania i interpretacji. Jak przypuszcza burmistrz, jeszcze w pierwszym kwartale przyszłego roku urzędnicy zajmować się będą węglem.

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej węgiel wywołał gorącą dyskusję, gdyż zdaniem niektórych radnych (m.in. Marka Bartoszewskiego i Jarosława Świerczyńskiego) rząd obciąża samorządy dystrybucją węgla, zamiast wykorzystywać inne instrumenty. Z takim poglądem nie zgodził się Zbigniew Waprzko, twierdząc, że samorząd jest częścią administracji rządowej…

R.Poradowski