Wcześniej czy później będziemy musieli sięgać po zasoby energii dziś trudno dostępne i zbyt kosztowne w eksploatacji. A taka energia tkwi m.in. we wnętrzu ziemi. Choć w przypadku powiatu łódzkiego wschodniego i gm. Rzgów nie jest ona jeszcze należycie zbadana i posiłkujemy się bardziej szacunkami jej zasobów, wiemy z całą pewnością, że istnieje i warto będzie z niej korzystać w przyszłości. Sprzyja temu m.in. narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który w latach 1995-2022 udzielił 46 dotacji na projekty poszukiwawcze i oceniające zasoby wód termalnych. Skorzystał z tego m.in. Sieradz, wykonując odwiert o głębokości 1505 m i dobierając się do pokładów wody o temperaturze prawie 52 stopni Celsjusza oraz budując już nowoczesną ciepłownię geotermalno-biomasową.

Z badań wynika, że pokłady termalne wód znajduja się w pasie od Pomorza Zachodniego po Góry Świętokrzyskie. To prawdziwy skarb, z którego na razie korzystamy w niewielkim stopniu. Badania zespołu pod kierunkiem J. Sokołowskiego z 2000 roku wykazały, że na terenie powiatu łódzkiego wschodniego występują spore zasoby energii cieplnej w wodach geotermalnych. Z rozeznania geofizyczno – wiertniczego wynika, że ciepło znajduje się w potężnych zbiornikach wód podziemnych. Według szacunków największe zasoby występują w gm. Koluszki i Tuszyn, mniejsze w gm. Brójce i Rzgów., najmniejsze zaś w gm. Nowosolna i Andrespol. Z badań wynika, że wody o podwyższonej temperaturze mają jeszcze jeden atut – dużą mineralizację, co może być wykorzystywane do celów leczniczych, jak to jest m.in. w Poddębicach czy Uniejowie.

Skąd czerpiemy wiedzę na temat zasobów wód geotermalnych w powiecie? Istnieją tu głębokie otwory geologiczno – poszukiwawcze, które dostarczyły badaczom sporo informacji o zasobach energii cieplnej, np. w rejonie Budziszewic dowiercono się do głębokości aż 5600 m zaś w rejonie Tuszyna kilka otworów ma głębokość 1500 – ponad 2000 m. Naukowcy wyliczyli, że zasoby ciepła są duże, problem jest jedynie w tym, jak się do nich dobrać i jak eksploatować, by było to opłacalne. Niestety, obecnie koszty odwiertów niezbędnych do eksploatacji wód podziemnych są bardzo wysokie, co sprawia, że ich budowa i finansowanie przez samorządy jest praktycznie nierealna, choć państwo wspiera takie inicjatywy, finansując w 100 proc. pierwszy odwiert. Do eksploatacji wód termalnych potrzebne są przynajmniej dwa odwierty.  Może w przyszłości bariera finansowa zostanie ograniczona z korzyścią dla nas wszystkich.

Pojawiają się także inne istotne problemy związane z ewentualną eksploatacją wód geotermalnych. Otóż jak wynika z badań otworu w Regnach, wywierconego w latach 1979-1983 do głębokości 5601 m, istniejące wody mają olbrzymie zasolenie, co może sugerować ewentualne ich wykorzystanie raczej do celów balneologicznych i rekreacyjnych. O wykorzystaniu energii cieplnej, która we wnętrzu ziemi rośnie wraz z głębokością, będzie można mówić w przyszłości po kolejnych skomplikowanych i kosztownych badaniach.

R.Poradowski