Właściwie takie uroczyste spotkanie strażaków rzgowskiej OSP odbywa się tylko raz w roku, bo druhowie zwykle zajęci są bieżącymi sprawami, różnorodnymi akcjami ratowniczymi i gaśniczymi. Wigilia jest zatem okazją do wspólnego spotkania, bliższego poznania się i podsumowania mijającego roku. Tak właśnie było kilka dni temu w rzgowskiej strażnicy, gdzie na uroczyste spotkanie przybyli również liczni goście, m.in. przewodniczący Rady Miejskiej Radosław Pełka, burmistrz Mateusz Kamiński i prezes Holdingu „Ptak” Nina Ryszka.  Prezes OSP Stanisław Gajdzicki życzył wszystkim dużo zdrowia, spełnienia marzeń i wszystkiego najlepszego w 2023 roku.

Jaki był mijający rok dla strażaków? W sumie niezły, choć trudny. Na życiu nas wszystkich wciąż kładzie się cieniem pandemia i wojna za wschodnią granicą, a także inflacja i galopujące ceny. Te ostatnie dają o sobie znać choćby w cenie ciężkiego pojazdu marki „Scania” (1,3 mln zł), na który strażacy czekają z niecierpliwością. Z pewnością w tegorocznej działalności OSP na uwagę zasługuje uspokojenie nastrojów w jednostce, która wcześniej przeżywała kryzys, a także duży przypływ młodzieży. Obecnie ten wzrost liczby członków MDP jest tak duży, że trzeba było utworzyć dwie grupy, którymi opiekują się: Mateusz Kuzik i Martyna Strycharska. Taki napływ młodzieży nikogo tu nie smuci – wprost przeciwnie, stanowi nadzieje na przyszłość jednostki legitymującej się już prawie 120-letnią metryką

Wigilijne spotkanie upłynęło w rodzinnej atmosferze, do której przyczyniły się także panie ze rzgowskiego KGW pod kierownictwem przewodniczącej Teresy Baranowskiej, które zadbały o smakowite świąteczne potrawy. Współpraca OSP z KGW ma w grodzie nad Nerem długą tradycję.

R.Poradowski