W rzgowskiej gminie nie mamy szczególnie cennych wartości przyrodniczych, które mogłyby przyciągać wczasowiczów czy turystów, ale istnieją tu liczne cieki wodne harmonijnie wpływające na rozwój przestrzenny gminy. Dlatego trzeba je chronić przed zbyt agresywną działalnością człowieka. Szczególnie trzeba unikać intensywnej gospodarki rolnej i inwestowania w dolinach rzecznych Neru i Dobrzynki oraz ich dopływów, a nawet dolesiania w pasie 40 m od koryta.

Choć w gminie zalesienie jest znikome, istnieje jeszcze część Lasu Rzgowskiego (niegdyś ponad 130 ha), a także pobliski Las Tuszyński. W studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy zaleca się zalesianie m.in. terenów w Grodzisku, Prawdzie, Guzewie i Czyżeminku, a także Gospodarzu. Właściciele prywatnych lasów w rejonie Romanowa i Kalinka też mogą zalesiać tereny niskiej klasy.

Planiści sugerują, by fragment doliny rzeki Ner objęty strefą ochrony zespołu architektoniczno-krajobrazowego w Gospodarzu stał się parkiem wiejskim będącym pod opieką konserwatorską. Możliwe byłoby tutaj inwestowanie nie naruszające walorów przyrodniczych tego terenu, podnoszące estetykę krajobrazu. W przypadku grodu nad Nerem trzeba też chronić krajobraz. Dotyczy to szczególnie historycznego układu urbanistycznego Rzgowa. W rejonie Czyżeminka i Guzewa (wododział Neru i Dobrzynki) również zabrania się lokalizowania dużych kubaturowo obiektów, dopuszczając jedynie zabudowę letniskową. I co istotne – należy zachować 60 proc. powierzchni działki biologicznie czynnej. To służy zahamowaniu powszechnej tzw. betonozy.

Ryszard Poradowski