Choć w ostatnich latach zrobiono sporo dla poprawy sytuacji na drogach i ulicach rzgowskiej gminy, do pełnego zadowolenia wciąż daleko. Powód jest prosty: bezustannie przybywa pojazdów, na co dzień spieszymy się i nadal łamiemy przepisy ruchu drogowego. Coraz wyższe mandaty i punkty karne hamują nieco temperamenty wielu kierowców, ale generalne na wielu drogach i ulicach jest wciąż niebezpiecznie.

W samym Rzgowie newralgicznym rejonem jest ulica Grodziska, Pabianicki i Tuszyńska, na których wielu kierowców rozwija nadmierną szybkość i nie zważa ani na zwiększony ruch pieszych, np. w rejonie pl. 500-lecia, ani na dzieci i młodzież podążającą do szkoły w rejonie ulicy Ogrodowej. W tym ostatnim przypadku działa sygnalizacja świetlna, ale wielu kierowców zdaje się jej nie dostrzegać.

W Starowej Górze ruch pojazdów koncentruje się na ul. Centralnej, gdzie zainstalowane tzw. poduszki berlińskie spowolniły jazdę samochodów, ale i tak nie brak kierowców bez wyobraźni. Pojawił się tu wniosek dotyczący zbudowania ścieżki rowerowej, ale wygląda na to, że ze względów technicznych i wysokich kosztów nie będzie raczej realizowany. Bardziej realne jest zmniejszenie ruchu na tej ulicy po wybudowaniu Trasy „Górna”.

W Starej Gadce zwiększony ruch panuje w rejonie cmentarzy. Ostatnio zbudowano tu swoistą zaporę dla niesfornych kierowców umożliwiającą wyhamowanie szybkości pojazdów i poprawę bezpieczeństwa pieszych, ale wielu zmotoryzowanych po prostu jej nie dostrzega. To dziwne, bo oznakowanie tego miejsca jest bardzo dobre i powinno być widoczne z daleka.

Prawda w tym roku zyskuje znaczny fragment zmodernizowanej drogi wiodącej przez miejscowość, ale plagą wciąż jest tu nadmierna szybkość pojazdów. Podobnie jest w Gospodarzu na drodze Rzgów – Pabianice. Niestety, w tej miejscowości ze względu na wysokie koszty nie zanosi się na zbudowanie tak potrzebnego ronda na skrzyżowaniu z drogą na Guzew, które nie tylko wyhamowałoby ruch, ale i poprawiło bezpieczeństwo w tym rejonie.

Zarówno w Prawdzie, jak i w wielu innych miejscowościach potrzebne są nie tylko czytelne oznakowania miejsc niebezpiecznych, szczególnie dla pieszych, ale i patrole policji. Takie wnioski padają często na sesjach Rady Miejskiej.

Fot. Stara Gadka – wielu kierowców nawet nie dostrzega znaków drogowych…

R.Poradowski