Nie tylko na drogach
Zagrożenie bezpieczeństwa publicznego w rzgowskiej gminie to nie tylko problemy wynikające z sytuacji na drogach, mające ścisły związek ze wzrostem liczby pojazdów i nieprzestrzeganiem przepisów o ruchu drogowym – to także zagrożenia żywiołowe i katastrofalne. Te ostatnie uświadamiamy sobie zwykle, gdy się pokażą…
Mówienie dziś o powodziach zakrawa na żart, bo od kilku lat obserwujemy postępującą suszę hydrologiczną, a jeśli już dochodzi do lokalnych podtopień to głównie z powodu gwałtownych opadów czy wiosennych roztopów. W przeszłości deszcze nawalne pojawiały się głównie latem i nie powodowały większych strat. Jednak planiści podpowiadają, by tracić z pola widzenia tego problemu i nie dopuszczać do budowy różnorodnych obiektów w dolinach Neru czy Dobrzynki. Czy globalne ocieplenie będzie się powiększać w najbliższych latach, czy jest jedynie okresowym „wybrykiem natury” – pokaże czas.
Choć gmina uchodzi za bezpieczną dla mieszkańców i nie kumulują się tu czynniki zagrażające życiu i zdrowiu ludności, trzeba mieć na uwadze potencjalne zagrożenia, np. awarie obiektów hydrotechnicznych, gazowniczych czy elektrycznych, skażenie promieniotwórcze czy chemiczne, duże pożary, epidemie (łącznie z zakażeniami biologicznymi), katastrofy budowlane czy komunikacyjne. Dotyczy to również wybuchów materiałów niebezpiecznych czy terroryzmu. Gminę codziennie odwiedza wiele tysięcy ludzi, przebiegają tu także najważniejsze w centrum kraju arterie drogowe. Szczególnie niebezpieczne są transporty niebezpiecznych ładunków i substancji.
Na kogo możemy liczyć w sytuacji pojawienia się zagrożenia? Przede wszystkim na policję i OSP. Przydatny może się okazać monitoring obejmujący miasto, jak i odpowiednie służby Centrum Handlowego „Ptak”. Gdy pojawi się gwałtowne i niespodziewane zagrożenie, gmina może liczyć na wsparcie wyspecjalizowanych służb sąsiedniej Łodzi, a także PSP w Koluszkach.
Ryszard Poradowski



