Kolejny już spektakl teatralny na scenie rzgowskiego Domu Kultury „Babski przekręt” to historyjka kradzieży jednego z najcenniejszych dzieł światowego malarstwa, do której dochodzi w Polsce. Włoski biznesmen patriota Luigi  Caruso chce pozbawić Francuzów „Mony Lisy”, który zostaje wypożyczona do Polski. Do tej akcji angażuje pechowo cztery sfrustrowane i pokiereszowane przez życie kobiety, które przy okazji chcą zdobyć olbrzymie pieniądze (100 mln dolarów) i zemścić się na mężczyznach, w których upatrują źródło swoich dotychczasowych niepowodzeń. Oczywiście akcja się nie udaje, ale w finale kobiety otrzymują sporą nagrodę od Francuzów za uratowanie obrazu, więc spektakl kończy się optymistycznie. Jest trochę śpiewu, muzyki i sporo ładnych kostiumów, co gwarantuje widzom dwugodzinny relaks. Krótko mówiąc – było  przyjemnie i miło…

Spektakl od dłuższego czasu prezentowany jest na scenach wielu miast w kraju wzbudzając zadowolenie widzów. Jak należy się domyślać, ma zmienną obsadę, której filarem w Rzgowie była Ewa Kuklińska, znakomita aktorka, tancerka, choreograf i piosenkarka, której talent odkrył przed laty sam Jerzy Waldorff. Kuklińska błyszczy na scenie i podobnie jak w życiu chce się zemścić na mężczyźnie, z powodu którego trafiła za kratki na cztery lata. Kradzież Mony Lisy ma wszystko odwrócić w jej życiu. Znakomicie grają też Małgorzata Lewińska, znana z wielu seriali i innych filmów,  Laura Samojłowicz i najmłodsza w tym gronie utalentowana aktorka i tancerka Joanna Chułek. Słowa uznania za technikę i efekty świetlne.

Rzgowska publiczność hucznymi brawami nagrodziła „Babski przekręt”, który wypełnił niedzielne przedwiosenne popołudnie. Oby takich spektakli było więcej w pięknej sali widowiskowej wypełnionej do ostatniego miejsca.

R.Poradowski