A razie nie wiadomo, dlaczego 33-letni Ukrainiec pchnął nożem swojego 38-letniego znajomego. Do zbrodni doszło w Koluszkach przy ul. Głowackiego. Prawdopodobnie poszło o pieniądze. Rana okazała się śmiertelna.

Jak informuje rzecznik prasowy KPP w Koluszkach asp. Aneta Kotynia, sprawca zabójstwa uciekł z miejsca zbrodni. Policjanci przez kilka godzin pracowali na miejscu zabójstwa, do poszukiwań wykorzystali też psa tropiącego. Przesłuchania świadków, sprawdzanie monitoringu i miejsc potencjalnego ukrycia sprawcy zbrodni doprowadziło stróżów prawa na ul. Dąbrowskiego, gdzie w krzakach ukrywał się poszukiwany Ukrainiec. Na widok policjantów zaczął uciekać, ale został szybko zatrzymany. Zastosowano wobec niego areszt tymczasowy. Usłyszał już zarzut zabójstwa. Grozi mu nawet dożywocie.

Ryszard Poradowski